fbpx
prawdziwy, oryginalny polski domowy rosół, jak zrobić rosół, domowy rosół z makaronem, restauracje cracow thebest.travel

prawdziwy, oryginalny polski domowy Rosół, jak zrobić Rosół, domowy Rosół z makaronem, restauracje cracow thebest.travel

Najważniejsze zasady gotowania rosołu

Gotowanie rosołu to wyzwanie. Poznaj najważniejsze zasady, dzięki którym Twój Rosół będzie coraz lepszy.

#1

Gotowanie mięsa w zimnej wodzie

Dlaczego wywary na mięsie zawsze gotujemy od zimnej wody? Dzięki temu więcej składników smakowych przejdzie do rosołu i będzie on bardziej esencjonalny i aromatyczny. Kiedy gotujemy mięso w zimnej wodzie – odda cały smak wodzie w której będzie się gotował, w ten sposób osiągniemy znakomity esencjonalny wywar.

 

#2

Gotowanie mięsa w gorącej wodzie

Kiedy mięso wrzucimy do gorącej wody, zachowa soczystość i smak, a także świetnie sprawdzi się jako drugie danie. Pamiętaj aby zawsze myć mięso w ciepłej wodzie, dzięki temu pozbędziesz się tłustej i nieświeżej powierzchni.

 

#3

Kiedy solimy Rosół?

Solimy Rosół zawsze pod koniec gotowania. Dzięki temu Rosół będzie smaczniejszy i bardziej esencjonalny. Woda bez soli, będzie miała szansę wydobyć co najlepsze, solimy zdecydowanie po wrzuceniu warzyw.

 

#4

Warzywa

Warzywa dodajemy później i gotujemy krócej, aby nie utracić właściwości odżywczych. Marchew dodaje słodyczy, i koloru, pietruszka goryczki, por i cebula dodaje ostrości, przypieczona cebula nada goryczkę i piękny zapach, seler i goździki nadadzą smak korzenny.

 

#5

Rosół gotujemy na małym, bardzo małym ogniu

Podstawowa zasada pozwalająca uzyskać piękny, klarowny Rosół. Powolne gotowanie rosołu poczynając od zimnej wody pozwala pozwala wydobyć jego pełen smak. Pamiętaj że Rosół to wywar, i jego optymalny czas to około 3 godzin.

 

#6

Szumowanie rosołu

Mięso zawiera białko, białka to bardzo różnorodna grupa związków, część z nich rozpuszcza się w wodzie, część nie.
Podczas gotowania rosołu, białka rozpuszczalne w wodzie przechodzą do roztworu, następnie zostają ścięte w wyższej temperaturze w postaci nieciekawej mazi. Jeśli mięso zalane było zimną wodą i powoli doprowadzone do wrzenia białka te wydzielają się wolniej i w większych skupieniach. Unoszą się one w całym roztworze. Jednocześnie uwalnia się tłuszcz, który podpływa do góry, po drodze zbierając te białka, otaczając je tłuszczowym płaszczem. Na powierzchni widzimy wtedy szarą pianę – szumowiny.
Warto nadmienić, że zalewając mięso wrzątkiem i gotując je, powodujemy, że białka gwałtowniej przechodzą do wody, tworząc małe skupiska, tak małe, że unoszący się do góry tłuszcz nie jest w stanie ich zebrać. Zostają one więc w roztworze, tworząc mętną zawiesinę i w rezultacie otrzymamy mętny Rosół.

Zostaw komentarz 😉

14 Comments

  1. ania pisze:

    0

    0

    co jakiś czas mama podawała rosół z ziemniakami i ja dzisiaj mam zamiar tez konsumować go w takiej postaci bo choć dla osob które nigdy tego nie próbowały moze wydać się dziwne to dla mnie jest to niebo w gębie i polecam przynajmniej skosztować

  2. marciniak pisze:

    0

    0

    Mięso z rosołu jest bardzo smaczne jeśli nie doda się mięsa wołowego, bo to ono psuje smak. Zamiast tego , daję całego kurczaka i mięso i rosół są wtedy przepyszne. Ale co ja tam się znam – jestem tylko mężczyzną Pozdrawiam biedne kobietki, którym się wydaje (niestety) że potrafią gotować.

    • Artur pisze:

      0

      0

      Rosołu zdaje się nie gotuje na kurczaku tylko kurce Panie Mężczyzno. A takie mięsko to i tak średnie jest, na pasztecik się nadaje raczej😉

  3. wacek pisze:

    0

    0

    Rosół był daniem niedzielnym. Długo gotowanym na kuchni opalanej drewnem. Wczesnym rankiem nastawiano gar z rosołem na kuchni, pod przykryciem, nie dopuszczając do zbyt intensywnego gotowania. Ma jedynie ”mrugać,, i tak do południa, kiedy to wracało się z kościoła po mszy na obiad. Do tego obowiązkowo makarona własnej roboty, którego nie zastąpi żaden kupny makaron.
    Warunki miejskie nie zapewnią smaku prawdziwego babcinego rosołu, którego zasmakować można tylko na wsi. Pola, łąki, las, przestrzeń i to powietrze… To najwspanialsze przyprawy do naszego rosołu.

  4. gospodyni pisze:

    0

    0

    Jestem już babcia, ale moja babcia preferowała rosół z kilku gatunków mięsa wołowego a szczególnie musiała być łydka wołowa ze szpikiem i kawałek mostka wołowego , szyja i skrzydło z indyka/ bo to mięso ciemne i jasne/.
    Wtedy był to rosół. I koniecznie cebula przypalona na ogniu bo to ona nadaje cały aromat. No i sól gruba bo tylko ona ma smak. Warzywa dodaje sie później, bo rosół gotuje się od 6-8 godzin, mięso musi odchodzić od kości, bo wtedy rosół to rosół.

    • wini pisze:

      0

      0

      soli nie dodaje się bo ma smak, ona ma ten smak wydobyć 😀

    • Pietros pisze:

      0

      0

      Miło jest czytać tak unikalne ale perfekcyjne zestawienie składników. Moja prababcia i babcia zawsze tak gotowały rosół. Mistrzostwo !!!! Pozdrawiam

    • Pietros pisze:

      0

      0

      Do Gospodyni 🙂
      Miło jest czytać tak unikalne ale perfekcyjne zestawienie składników. Moja prababcia i babcia zawsze tak gotowały rosół. Mistrzostwo !!!! Pozdrawiam

  5. bydgoszcz pisze:

    0

    0

    najlepsza jest kobieta rozebrana „do rosołu” – palce lizać. A po wszystkim siadamy razem do zupy. Miłego dnia!

  6. jolla pisze:

    0

    0

    Cebulę obieramy i opalamy na ogniu. Oto cały sekret cebuli.

  7. ania pisze:

    0

    0

    Nigdy nie przyszło by mi do głowy dodać do rosołu liścia laurowego czy ziela angielskiego, dzisiaj próbuję po raz pierwszy. Ciekawe, czy mąż poczuje różnicę. 😉 Dzięki za ten wpis. 🙂

  8. smoki pisze:

    0

    0

    Właśnie zabieram się za gotowanie takiego rosołku 😛 Pozdrawiam 😉

  9. Jarek pisze:

    0

    0

    Lubię rosołek. Często próbuje go zrobić w najlepszym wydaniu.
    Oto mój sposób.
    Pierwszy dzień (sobota wieczorem 🙂 )
    Mięso-kura,kaczka,wołowina z kością.
    Po wybraniu szumowin dodaję ćwiartkę małej kapusty, 0k. 12 ziaren pieprzu, 2 opalone cebule ,por,pietruszka korzeń i zielona,seler( w sezonie lubczyk) 3 ząbki czosnku z własnej działki.( sklepowy odradzam tylko popsuje smak)
    Po 1,5 godziny wystawiam na balkon lub do chłodnego miejsca.
    2 Dzień (niedziela)
    Wstawiam na ogień i pyrkanie.Po 30 minutach wrzucam ładnie pociętą w wąskie kawałki marchew,czekam aż zmięknie i koniec.
    (Solę na koniec po delikatnym odłowieniu cebuli i pora i kapusty)
    Trochę zielonego na makaron ewentualnie pieprzu (zmielonego ręcznie) i zapominam o wszelkich dietach i płaskim brzuchu 🙂
    .
    Jeśli ktoś ma pomysł na podrasowanie mojego rosołu proszę o podpowiedz w komentarzach lub na fejsie. Jarek Jarecki (Mrągowo)

  10. bozenaK pisze:

    0

    0

    Swój rosól soliłam od razu, nie sądzilam, że to podstawowy błąd! Teraz to zmięnię. A do tego kurczaka od dobrowolskich będę gotować w zimnej wodzie, żebyby rosół był bardziej aromatyczny. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *